Trzebiatów pomnikiem historii?
Średniowieczne, zachowane po dziś dzień założenie urbanistyczne. Historyczna zabudowa, zabytki i imponująca, widoczna z dala kościelna wieża. Czy to wystarczy, by nasze miasto stało się pomnikiem historii? Temu zagadnieniu poświęcone było czwartkowe spotkanie w Pałacu nad Młynówką.
Trzebiatów ma niezaprzeczalny urok. Zabudowa starówki położonej w zakolu Regi, pałac na wzgórzu nad Młynówką, niezniszczone w czasie II wojny światowej kamieniczki - wszystko to sprawia, że nasza starówka należy do wyjątkowych. Oczywiście są miasta o imponujących starówkach, takie jak Gdańsk czy Toruń, jednak wśród miast średniej wielkości, szczególnie na Ziemiach Zachodnich, Trzebiatów jest prawdziwą perłą.
Miasto, w porównaniu do sąsiedniego Kołobrzegu czy nawet Gryfic, wyszło obronną ręką z zawieruchy roku 1945. Znaczna część tkanki miejskiej przetrwała.
Czy jednak małe nadmorskie miasto może liczyć na to, że znajdzie się w towarzystwie takich kolosów jak Gdańsk, Gdynia, Kraków czy chociażby Kazimierz Dolny? Wszystko zależy od tego, jaką perspektywę przyjmiemy. Wśród wyróżnionych ośrodków znajduje się m.in. Biskupin na pałuckiej wsi. Bliżej nas - osiedle katedralne w Kamieniu Pomorskim oraz zespół pocysterski w Kołbaczu.
Wśród obostrzeń warunkujących przyznanie statusu pomnika historii znajdziemy nie tylko wartość historyczną, układ urbanistyczny czy zachowaną architekturę, ale również obecny stan dbałości o zabytki. I tu właśnie warto zmienić perspektywę z lokalnej – mieszkańca - na bardziej obiektywną. Łatwo nam wskazać liczne niedociągnięcia czy mało malownicze ruiny, jednak jak wygląda to z zewnątrz?
Patrząc z zewnątrz, mamy piękny i świetnie funkcjonujący Pałac, w którym mieszczą się Trzebiatowski Ośrodek Kultury oraz Muzeum Pałacowe. Mamy także obrys częściowo wyremontowanych murów obronnych. Wędrując w stronę rynku od kościoła, zobaczymy dopiero co wyremontowany młyn, kilka kamieniczek, a wreszcie bryłę ratusza z niedawno oddaną do użytku barokową kopułą. Co ważne, wspomniane remonty zostały przeprowadzone zgodnie ze sztuką, czyli z poszanowaniem zasad odrestaurowywania zabytkowych budowli.
Marzena Domaradzka, burmistrz Trzebiatowa, zwraca uwagę na to, że przyznanie statusu pomnika historii znacznie ułatwi pozyskiwanie środków na prowadzenie dalszych remontów trzebiatowskiej starówki.
Jednak pomnik historii to również obowiązki. W przestrzeni objętej tym statusem konieczne będzie zachowanie historycznej tkanki oraz klimatu miejsca. Z krajobrazu powinny zniknąć rażąco współczesne szyldy, elementy tymczasowej architektury oraz ogólny rozgardiasz.
Z niepokojem patrzymy na puste witryny kamienic, w których jeszcze do niedawna znajdowały się sklepy bądź zakłady usługowe. Zgodzimy się chyba wszyscy, że warto byłoby, aby pojawiły się w nich kawiarnie, sklepy z rękodziełem i pamiątkami, klimatyczne restauracje czy może antykwariaty. Jednak uchwałą Rady Gminy takiej zmiany nie wprowadzimy. Sklepy i usługi - klimatyczne czy nie - rządzą się prawem podaży i popytu. Krótko mówiąc: kawiarnie muszą mieć klientów. Uchwała Rady nic tu nie zmieni, status pomnika historii już tak. Za tym hasłem pójdą bowiem nie tylko remonty, konserwacje i obostrzenia, ale również zasłużona kampania promocyjna, która uświadomi przyjeżdżającym do nas turystom to, co wszyscy wiemy - Trzebiatów jest perłą wśród miast Pomorza.
Michał Ostrowski


- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!